Zacznę może od opisania problemu... A więc zachciało mi się ustawić właściwy czas, wyciągnąłem koronkę do pozycji regulacji, ustawiłem odpowiednio wskazówki, wcisnąłem koronkę i zonk! Wskazówki kręcą się aż miło natomiast mechanizm nakręcający nie raczy reagować. Powtórzyłem procedurę kilkakrotnie i to samo : w obu pozycjach wskazówki ładnie się kręcą, natomiast nakręcania nie ma. Rzuciłem ciężkie słowa, czym wzbudziłem zainteresowanie kobiety, więc ją poinformowałem że naprawiam zegarek.
Pierwszą czynnością było zrobienie mądrej miny i popukanie zgiętym palcem w awers i rewers
zegarka. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanego skutku. Lista ciężkich słów wydłużyła się.
No to dawaj- stuknąłem lekko o blat stołu. Efekt jak poprzednio. Ha, przypomniałem sobie że mam taki mały młoteczek... i tu na szczęście przyszła refleksja : młoteczkiem się mogę postukać w zupełnie inne miejsce.

jeszcze raz wyciągnąć koronkę : pięknie wyszła, ale razem z wałkiem. Wsunąłem ją na właściwe miejsce ale jak koledzy się zapewne domyślają : efektu pozytywnego nie osiągnąłem. I tu powstaje pytanie, mam się zacząć martwić ? A może ktoś zna w Krakowie zegarmistrza któremu można powierzyć naprawę tegoż ?
Pozdrawiam serdecznie.
Aha , zegarek tao na azjaunitasie z łabędziem.